Powered By Blogger

sobota, 23 maja 2015

Prolog

Rozejrzała się wokół siebie. Był tam. Patrzył na nią, nie widziała jego oczu, ale czuła na sobie jego wzrok. Przeszedł ją zimny dreszcz, gdy ruszył w jej kierunku. Nie była w stanie zobaczyć jego twarzy. Na jego lewym nadgarstku zauważyła małe tatuaże. Zbliżał się. Do pokonania miał jeszcze kilkanaście metrów. Była nim zafascynowana, chociaż miał w sobie coś strasznego. Spojrzała na niego jeszcze raz i usłyszała cichy szept. Wsłuchała się bardziej, ale nie powtórzył się. Nagle silny podmuch wiatru przewrócił ją na kolana i świat zaczął się rozmywać. Zniknął w gęstej mgle. Zobaczyła jeszcze jak wichura zdmuchuje mu kaptur i wszystko stało się czarne.


----------------------------------------------------------------------
Hej Swifties i nie tylko! Dopiero zaczynam przygodę z FF. Liczę na Waszą wyrozumiałość i szczere oceny. ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz